21 sty 2020. ks. Stanisław Groń SJ. Świętujemy dzisiaj Dzień Babci a jutro obchodzić będziemy Dzień Dziadka. Pamiętajmy o tych drogich nam osobach z naszych rodzin. Złóżmy im życzenia i ofiarujmy kwiaty i naszą modlitwę. Spotkajmy się z nimi! Uraduje to ich i nasze serce. Papież Franciszek naucza: „Starsi ludzie to ci
Bieg Ku Pamięci Dziadka Wiesia i Babci Halinki w Tychach zaliczony. Dziękujemy wszystkim za obecność i za te magiczne 86 minut. A dla tych co jeszcze biegną trzymamy mocno kciuki
Zestawy zadań. Aleksandra Kałamarska 16 września, 2020 4 klasa. Poniższe ćwiczenia to przekrój z różnych działów matematyki. Idealne, aby zweryfikować zdobyte już umiejętności ewentualnie powtórzyć materiał. Otagowano matematyka, powtórki. Poprzedni. Kwadraty i sześciany liczb.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą" (Ks. Jan Twardowski) Prezenty już przygotowane? Skorzystaliście z moich propozycji czy wymyśliliście coś sami? Dziś chcę napisać o najlepszym prezencie jaki możecie dać swoim dziadkom - CZAS! Powiecie, jak to czas? Tak czas spędzony z nimi. Ale co robić z dziadkami? Kilka propozycji. Najlepsza jest rozmowa- o czym? O Was (nie da się ukryć, że dziadkowie są jakoś mniej zaganiani niż rodzice i mają czas posłuchać, więc może warto opowiedzieć o tym co Was cieszy a może i o tym co boli). Dziadków można się też poradzić- doświadczenie życiowe mają wielkie. Można porozmawiać o Nich. Co? O ich chorobach? A czy dziadkowie to tylko choroby? Na pewno mają jakieś pasje, coś ich interesuje. Można też sięgnąć do przeszłości. Wiecie jak poznali się Wasi dziadkowie? A jak zachowywali się Wasi rodzice jako dzieci? A może warto zrobić wspólnie z seniorami rodu drzewo genealogiczne? Są nawet do tego specjalne strony czy programy, więc z laptopem do dziadków i "przepytujecie z wiedzy o rodzinie". (Przyznam się, że my tak spędziliśmy ostatnie święta Bożego Narodzenia - uwaga: wciąga ;-)). Można przeglądnąć stare albumy ze zdjęciami lub posegregować "zagubione" fotografie - warto wtedy dokładnie zapisywać kto jest na nich i kiedy zostało zrobione. Jak nie pociąga Was historia to może warto usiąść z babcią i zapisać przepisy na jej popisowe dania. Często spotykam się ze stwierdzeniem "Takich pierogów/szarlotki (tu wpisać nazwę potrawy) nie robił nikt tak dobrych jak babcia, ale teraz już nie pamięta/ nie żyje i przepis przepadł." Można robić też coś wspólnie. Np. partyjka szachów z dziadkiem, wyjście na spacer, do kina, na basen. I tu znów- zastanówcie się co Waszym dziadkom sprawi przyjemność. A może to Wy coś dziadków nauczycie - może obsługi komputera, serfowania po sieci czy nowych słówek z młodzieżowego slangu, może pokarzecie możliwości nowych technologii. Naprawdę "zaryzykujcie" i nie ograniczajcie Dnia Babci i Dziadka to krótkiej wizyty z życzeniami. Macie ferie, więcej wolnego czasu spędźcie go nie tylko z kolegami, koleżankami czy przed komputerem, ale pobądźcie z najbliższymi. A jeśli dziadkowie mieszkają daleko i nie macie jak ich odwiedzić? Zadzwońcie i porozmawiajcie, to będzie radość dla nich. A gdy Wasi dziadkowie już nie żyją- wybierzcie się na cmentarz, pomódlcie. Ale przecież babcia czy dziadek skoro już odeszli to po co? To jest wyraz Waszej pamięci, miłości, wdzięczności. PS. Przepraszam, że ten post pojawia się tak późno, ale Córka nie pozwoliła skończyć, a potem byliśmy już z laurką u dziadków.
Sielankowa niedziela przed wyjazdem do Berlina. Za oknem deszcz, czerwieniejące liście na hałdzie, kawusia na stole, prawie wszystko spakowane. Niby zero spraw na głowie, a jednak coś do zrobienia. Coś, na co wcześniej nie miałam czasu, a dziś akurat tak. Mam na myśli podziękowanie dla Teatru SAFO za spektakl, który co prawda obejrzałam już jakiś czas temu, ale z uwagi na to, że wczoraj był wystawiany ponownie, to podziękowanie jest na czasie. Kasiu (to do Kasi Chwałek – reżyserki), drodzy występujący (to do aktorów), szanowni autorzy książki „Jo był ukradziony” (to do panów Kazimierza Miroszewskiego oraz Mateusza Sobeczko) a także pozostała grupo, która tyle zrobiła by przypomnieć o tragedii Górnoślązaków w 1945 r. : DZIĘKUJĘ. Miałam jednego śląskiego dziadka, którego pamiętam jak przez mgłę. Odszedł, gdy miałam ciut ponad 6 lat, ale nadal pamiętam, gdy pasłam z nim kury na rancie za domem, gdy opowiadał mi o utopcach, które go goniły, jak wracał z roboty (najczęściej, wtedy, gdy był „na cyku”). Nie zapomnę nigdy gdy wsadzał mi pod kołdrę flaszkę z gorącą wodą, by mi nie było zimno pod tą kołdrą z poszwą nakrochmaloną przez babcię na totalnego sztywniaka. Huśtał mnie na nodze i śpiewał: „Roz, dwa, trzi, sztyry, mioł jedyn Żyd pełno rzić szmyry”. Babcia go zawsze wtedy po niemiecku strofowała 😉 Kto wie, może przez tą durną przyśpiewkę od zawsze do Żydów miałam sentyment. Robiliśmy razem fojerę za domem i ogień w piecu w łazience. Do dziś uwielbiam ogniska i ogień. Dziadek był ciepły, kochany dla mnie, choć jako mąż to różnie bywało. Pamiętam jak odszedł i leżał w domu w trumnie. Zakazano mi wchodzić do tego pokoju, ale po kryjomu się wślizgnęłam, gdy Mama nie widziała. A potem już tylko pogrzeb i oszałamiający zapach byczej lipy nad jego grobem. Nie pamiętam, czy cierpiałam, że odszedł. Myślę, że tak. Mamy wspólne tylko dwa zdjęcia. I w imieniu tego dziadka Wam wszystkim wymienionym powyżej dziękuję. Mój śląski dziadek wraz z całą rodziną podpisał, czy też został wpisany na Volkslistę. Taki wybór: Volkslista albo Auschwitz. Też bym podpisała, by ratować dzieci i współmałżonka. Od zawsze wiedziałam, że dziadek został zaraz po wojnie aresztowany przez Ruskich i wywieziony do obozu w Oświęcimiu, a następnie do Płaszowa. Widziałam też, że był krótko w Wehrmachcie. Zwolniono go, gdyż miał silną skoliozę i chyba był totalnie bezużyteczny dla armii niemieckiej, nawet w końcowej fazie wojny. Parę lat temu, w albumie kuzynki znalazłam zdjęcie dziadka w mundurze wojska niemieckiego. Ten jeden ze zgrabniejszych mundurów, na moim dziadku wisi jak worek. Dziadek wygląda w nim jak czysty śląski ciulik (sorry dziadku, ale taka prawda). W książce „Jo był ukradziony” dziadek jest wymieniony, jako więzień obozu w Płaszowie, aresztowany przez Armię Czerwoną. Na pewno był tam 9 maja 1945 roku, gdyż wtedy dotarła do Krakowa babcia, która zapamiętała radość na ulicach z okazji końca wojny. Miała możliwość go zobaczyć. Nie wiadomo jak długo był przedtem w obozie przymusowych prac, jak to zgrabnie nazywano, w Oświęcimiu. Według taty wrócił do Chwałowic jesienią 1945 r. W sumie był szczęściarzem, gdyż Wehrmacht go wypluł i nie dostał się na front wschodni, jak jego młodszy brat Alfred. Alfred, też Ślązak ale bez skoliozy, dostał się na wschodzie do niewoli, potem do Karagandy i wrócił około 1948 roku. Nigdy nikomu nie powiedział słowa o swoich przeżyciach. Dziadek ponoć też ani o Płaszowie, ani Oświęcimiu nie mówił. Jedyny ślad znalazłam w Archiwum Państwowym w Raciborzu. Jak widać wpłynęła sprawa Józefa Ochwata, ale odroczył ją Urząd Wojewódzki. Niczego więcej o dziadku nie znalazłam w AP, choć widziałam inne odręczne pisma, które miały takich adresatów: Los dziadkowi sprzyjał, gdyż nie dostał się do „Zgody” w łapska Morela, ani nie wywieziono go pociągiem na daleki wschód. Tu przy okazji kilka słów o spektaklu, który powstał na kanwie książki „Jo był ukradziony”. Już miałam przyjemność podziwiać kunszt reżyserski Kasi Chwałek oraz talenty jej aktorów z Teatru SAFO. Przypomnę czytelnikom Szuflady o ➡ Teatrze Zbrodni, czyli filii Auschwitz w Rydułtowach . Kasia wie jak poruszyć widza. Kasia potrafi wydusić z aktorów wszystko. Kasia wybiera do ról najlepszych z najlepszych. Byli genialni, ale jeden był the best of the best. Ponownie muszę stwierdzić, że jestem dumna, że go znam. Granie trzech odmiennych postaci, w tym zbrodniarza Morela, to dla aktora-amatora niesamowite zadanie i wyzwanie. Remik skąd się u Ciebie biorą takie pokłady siły? Gdzieś Ty się chował, gdy nie grałeś na scenie? W jakiej dziurze Ty byłeś schowany zanim Ci Kasia dała takie role? Nagrałam kulminacyjny moment sceny z Morelem, ale z uwagi na brutalność oraz ostre słowa, które padały z ust Salomona Morela nie wiem, czy się czytelnicy nie oburzą. Poza tym spektakl był dla osób dorosłych, a na Szufladę mogą trafić dzieci, więc… Gdyby jednak ktoś chciał, to podsyłam link do ➡ YT. Podkreślam jednak: UWAGA! TYLKO DLA WIDZÓW DOROSŁYCH! Na koniec jeszcze raz: Dziękuję Wam i chapeau bas! Wczoraj przedstawienie w Rydułtowskim Centrum Kultury obejrzał mój tata i był zachwycony 🙂 Od teraz już relaks i wnet Berlin 🙂 Opublikowano 8 października 2017 przez Małgorzata Płoszaj in category "Judaika", "Różniste
Wielkość wieńca pogrzebowego: Mały - składa się z ok. 25 kwiatów z przybraniem i szarfą Średni - składa się z ok. 35 kwiatów z przybraniem i szarfą Duży - składa się z ok. 45 kwiatów z przybraniem i szarfą Wieniec pogrzebowy przedstawiony na zdjęciu jest w wersji średniej. Dostawa 20zł już od 2 godzin!* Wszystkie dostarczane przez nas bukiety są przygotowywane z dokładnością przez nasze kwiaciarnie. Gwarantujemy najwyższą jakość produktów na których pracujemy, a cały asortyment z naszej oferty pochodzi od najlepszych dostawców. Kompozycje od naszych florystów są tworzone tylko ze świeżych, starannie wyselekcjonowanych roślin, by wyjątkowe kompozycje mogły trafić prosto do rąk waszych najbliższych. Z uwagi na ograniczoną dostępność kwiatów od dostawców i występowanie ich różnych rodzajów - kompozycja może różnić się od tej przedstawionej na zdjęciu. Kwiaty mogą być doręczone jeszcze tego samego dnia, najwcześniej w ciągu 2 godzin, jeżeli zamówienie zostanie złożone i opłacone od poniedziałku do piątku do godziny 15:00. Kwiaty mogą być doręczone w sobotę lub niedzielę, jeżeli zamówienie zostanie złożone i opłacone do soboty do godziny 15:00. W Dzień Babci, Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Matki doręczenie kwiatów odbywa się w godzinach od 8:00 do 22:00 bez możliwości wyboru godziny dostawy. Godzina stanowi orientacyjną porę doręczenia przesyłki. Telekwiaciarnia Lublin - zyskaj rabat do 10% NA ZAWSZE. Wystarczy, że zarejestrujesz się lub zalogujesz w sklepie, zanim złożysz zamówienie, a następnie zamówisz produkt przez stronę internetową. Jak to działa? Za każde wydane 100 zł na kwiaty, przy kolejnych zamówieniach otrzymasz dodatkowe 1% rabatu. Maksymalny rabat to 10%. Pożegnaj bliskiego odpowiednim wieńcem pogrzebowym. Kompozycja została skomponowana z gerber z dodatkiem gipsówki i zielonego przybrania. Skomponuj własną treść na szarfie i zamów kwiaty z dostawą. Wielkość wieńca pogrzebowego: Mały - składa się z ok. 25 kwiatów z przybraniem i szarfą Średni - składa się z ok. 35 kwiatów z przybraniem i szarfą Duży - składa się z ok. 45 kwiatów z przybraniem i szarfą Wieniec pogrzebowy przedstawiony na zdjęciu jest w wersji średniej. Wszystkie dostarczane przez nas bukiety są przygotowywane z dokładnością przez nasze kwiaciarnie. Gwarantujemy najwyższą jakość produktów na których pracujemy, a cały asortyment z naszej oferty pochodzi od najlepszych dostawców. Kompozycje od naszych florystów są tworzone tylko ze świeżych, starannie wyselekcjonowanych roślin, by wyjątkowe kompozycje mogły trafić prosto do rąk waszych najbliższych. Z uwagi na ograniczoną dostępność kwiatów od dostawców i występowanie ich różnych rodzajów - kompozycja może różnić się od tej przedstawionej na zdjęciu. Kwiaty mogą być doręczone jeszcze tego samego dnia, najwcześniej w ciągu 2 godzin, jeżeli zamówienie zostanie złożone i opłacone od poniedziałku do piątku do godziny 17:00 w Telekwiaciarnia Lublin. Kwiaty mogą być doręczone w sobotę i niedzielę, jeżeli zamówienie zostanie złożone do soboty do godziny 15:00 i opłacone. W Dzień Babci, Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Matki doręczenie kwiatów odbywa się w godzinach od 8:00 do 22:00 bez możliwości wyboru godziny dostawy. Godzina stanowi orientacyjną porę doręczenia przesyłki. RABAT nawet do 10% NA ZAWSZE w Telekwiaciarnia Lublin. Rabat można uzyskać na zawsze i na wszystkie produkty w kwiaciarni. Aby go otrzymać wystarczy: - zarejestrować się / zalogować się w sklepie przed złożeniem zamówienia - następnie złożyć zamówienie na kwiaty poprzez stronę. Za każde wydane 100 zł otrzymasz 1% rabatu.
ku pamięci babci i dziadka